Spotkanie partnerskie na Węgrzech

sv104852

Comenius projekt „European START: Solutions through Tales and ART”
Spotkanie partnerskie na Węgrzech

Podczas pobytu na Węgrzech poznałam mnóstwo przyjaciół, którzy przybyli z Turcji, Rumunii, Czech, Włoch i Anglii, a także obcowaliśmy z gościnnymi Węgrami. Wszyscy byli niepowtarzalni, o dobrym sercu. Jednak przedstawiciele każdego państwa czymś się różnili. Były to inna kultura i tradycja, a także język.

Węgierska pogoda nam bardzo sprzyjała. Świeciło słońce, a nawet trochę się opaliliśmy. Mieliśmy okazję zwiedzić katolicką szkołę, gdzie młodsi uczniowie przedstawili nam piękne obrazki z fragmentami węgierskiego folkloru. Zadziwiło mnie to, że szkoła ma swoją kapliczkę, gdzie każdą sobotę uczniowie przychodzą się modlić.

Naprawdę wszyscy ludzie są bardzo uprzejmi. Byłam zdziwiona, że są zawsze uśmiechnięci i przyjacielscy. Uczniowie szybko nawiązują kontakt. Łatwo z nimi obcować, a także doskonalić język angielski.

Dania węgierskie są bardzo ostre, ponieważ wszędzie dominuje papryka.  Dobrze zapamiętałam ten moment, gdy kelnerka nam powiedziała, że te dania nie są aż tak ostre, więc się zdziwiliśmy, gdy spróbowaliśmy – naprawdę były ostre, ale smaczne. Mieliśmy szansę jeździć pociągiem w metrze, a także taksówką. Najciekawszym było metro, ponieważ byłam tam pierwszy raz  i to mnie bardzo zachwyciło.

Przygotowaliśmy prezentację naszej szkoły, jak również i wszyscy inni uczestnicy na temat naszego Comenius projektu „European START: Solutions through Tales and ART” (rozwiązywanie problemów młodzieżowych przez sztukę i bajki). Każda prezentacja była bardzo interesująca. Szkoły przedstawiły plakaty na tematy szykanowania, tolerancji, bezpieczeństwa w sieciach socjalnych i zaproponowały swoje rozwiązania posługując się przykładami bajkowych bohaterów.

Bardzo było miło, kiedy uczyliśmy się wyrazów w innych językach. Na prawdę było mnóstwo słów, które w naszym języku dźwięczały bardzo zabawnie, jak na przykład po czesku kaczka, która chodzi po błocie, nazywa się „kaczka błototłaczka”. Mieliśmy szansę nauczyć się pięknych słów po turecku. „Kanka” oznacza „mój kolega” lub „moja koleżanka”.

Każdy dzień był zachwycający. Statkiem pływaliśmy po Dunaju, wieczorem spacerowaliśmy po romantycznie oświeconych mostach Elizabeth, Chain Bridge, a także byliśmy nieopodal parlamentu. Wiele innych atrakcji czekało na nas w tym przepięknym mieście Budapeszt.

W ciągu całej podróży poznałam mnóstwo przyjaciół, z którymi nadal podtrzymuję kontakt. Zwiedziłam zachwycające Węgry, a także udoskonaliłam mój język angielski.

Justyna Wąsowicz klasa G3
Gimnazjum im. K. Parczewskiego w Niemenczynie