Lekcja kaligrafii

W przeddzień naszego tradycyjnego święta klas 5 udaliśmy się na nietradycyjną lekcję języka polskiego do Borejkowszczyzny. Tym razem się powiodło, ponieważ i pogoda dopisała, i mieliśmy ciekawą wycieczkę po 19- wiecznym dworku, gdzie Syrokomla spędził ok.10 lat, obejrzeliśmy książki, meble, inne autentyczne rzeczy, z których korzystał słynny lirnik wioskowy, jak on siebie nazywał. Dotknęliśmy młyńskiego kamienia, który służył poecie jako stół, ponoć dotknięcie go znaczyło, że wstąpi i w nas ten duch poetycki. Zrobiliśmy na pamiątkę zdjęcie przy pomniku i…jakże tu było cicho, spokojnie, że nawet uczniowie klasy 5 to spostrzegli i chcieli zostać jak najdłużej.

Ale najważniejszym elementem naszej wycieczki była lekcja kaligrafii, na którą i jechaliśmy. Po uważnym wysłuchaniu i obejrzeniu slajdów, przeszliśmy do tej realnej i tak nam dalekiej rzeczywistości, gdy pisano gęsim piórem lub jakimś innym, patyczkiem itd. W wieku dziewiętnastym o komputerach nikt nie słyszał. Ktoś z uczniów zmartwił się po usłyszeniu tak dziwnej dla nich informacji. Następnie każdy pracował rzetelnie, bowiem musieli podpisać własnoręcznie kartkę: swe imię, nazwę szkoły, klasę i jeszcze upiększyć. Pracowaliśmy solidnie, nasze prace musieliśmy przywieźć rodzicom. Praca nie tylko się udała, spodobała, ale i zostaliśmy pochwaleni za idealne zachowanie, pracowitość i że potrafiliśmy odpowiedzieć na wszystkie pytania. Otrzymaliśmy w nagrodę ładne wydania po polsku i … angielsku.

Na tle pięknej majowej przyrody nie tylko odpoczęliśmy, ale i bardzo treściwie spędziliśmy czas.

A na pamiątkę zrobiliśmy wspaniałe zdjęcia.

Aldona Sudenis

Print Friendly, PDF & Email

Komentowanie jest wyłączone.