W piękne przedświąteczne popołudnie wyruszyliśmy do stolicy, aby w ramach „Kultūros pasas“ uczestniczyć w programie „Historia zdjęcia Cliche verre, czyli produkcja widokówek“. Już od razu zafascynowały nas średniowieczne piwnice, w których mieliśmy zajęcia. Po ciemku, w okularach, jak prawdziwi rzemieślnicy, zadymialiśmy szkła, rysowaliśmy patyczkami i wyrabialiśmy zdjęcia.
Aleksandrowi udało się nawet wykonać portret wychowawczyni. Zajęcia przyczyniły się do pogłębienia wiedzy z chemii, fizyki i historii sztuki.
Pogoda dopisywała, słońce świeciło, więc udaliśmy się na świąteczne Zarzecze, czyli do oddzielnej Republiki Wileńskiej, która mieści się na obszarze zaledwie 0,6 km2. Zarzecze było ogłoszone Republiką 1 kwietnia 1997 r. i do dziś ma ustalony swój porządek: własnego prezydenta, premiera, flagę, a nawet Konstytucję. 1 kwietnia idących przez most Miłości spotyka straż pograniczna i otrzymują pieczęć do paszportu. Zarzecze jest mekką ludzi sztuki, dużo tu także ciekawskich turystów. Niestety, nie udało się nam pokołysać nad Wilenką, przy syrence, ale dotknęliśmy kolumny Anioła Stróża.
W drodze powrotnej nadal podziwialiśmy każdy zakątek Zarzecza, kościół św. Anny. Zwiedziliśmy centrum miasta, świąteczny jarmark. Na każdym straganie można było podziwiać wyroby rzemieślnicze, oryginalne dzieła rąk ludzkich… I wiadomo choinkę, która jest jedną z najpiękniejszych w Europie.
Wesołych Świąt!
Uczniowie klasy G1a
z wychowawczynią
Reginą Komar


























