Nietradycyjna lekcja – wycieczka do młyna w Lubowie

Chleb był i ciągle jest podstawą żywienia człowieka, dlatego jemy go każdego dnia. Jest symbolem dostatku, a zarazem pomyślności. Jest wytworem ciężkiej pracy człowieka, droga od ziarenka do bochenka była i jest procesem, o którym wie dokładnie na pewno nie każde dziecko.

Odwiedzenie dworskiego młyna wodnego w Lubowie 11 maja stało się wspaniałą możliwością dla uczniów klasy 3a, by pogłębić swe wiadomości na ten temat i nie tylko…

Uczniowie poznali liczącą ponad pół tysiąca lat historię dworu Lubowo, zachwycali się nadzwyczaj uroczą miejscowością, wyjątkową budowlą samego młyna, gdzie kamienie murowane były w taki sposób przez murarzy zagranicznych, że materiał wiążący bryły kamienne w ogóle nie jest widoczny. Później zwiedzili wnętrze młyna, poznali pozostałe z dawnych czasów urządzenia i technologie.

By dzieci bliżej poznały zawód młynarza, pani przewodnik wybrała z braci uczniowskiej młynarzową, którą została Greta Jerenkiewicz. Otrzymała ona worek „ziarna” i przy pomocy kolegów musiała wskazać właściwą drogę, jaką przechodzi ziarno (z użyciem wielu mechanizmów) aż do wypieku chleba.

Na zakończenie dużo radości sprawiła dzieciom niespodzianka, bo pani młynarzowa poczęstowała wszystkich świeżym chlebem.

Uczniowie wrócili do gimnazjum pełni wrażeń, gdyż dotykając autentycznego starannie odrestaurowanego miejsca– młyna w Lubowie, dowiedzieli się, jakie prace musieli wykonywać nasi pradziadkowie, by na ich stołach był świeży i smaczny chleb.

Wychowawczyni klasy 3a Alina Cesiul

Możliwość komentowania została wyłączona.