Zwiedzanie zimą? Na północną granicę Litwy? Dlaczego nie! Zamek Radziwiłłów w Birżai w zimowej scenerii sprawił niepowtarzalne wrażenie dla szóstoklasistów naszego gimnazjum. Historia zamku sięga XV w. Zapoczątkowana budowa przez Mikołaja Radziwiłła „Rudego”, przez następne stulecia ulegała na przemian dewastacji i odbudowie. Uczniowie dotknęli historii, zapoznali się z ekspozycją i arsenałem zamku, dowiedzieli się o jego wielkim znaczeniu obronnym.
Następnym punktem naszej wycieczki była wieża widokowa w kształcie canoe na terenie Parku Narodowego w Birżai. Wysokość wieży 32m, a zadaniem wieży widokowej – oglądanie 30 zagłębień krasowych, które nazywane są jeziorami Sanktuarium Kirkilai. Zimowy pejzaż zauroczył!
Spacer po najdłuższym moście dla pieszych na Litwie, zbudowanym na najstarszym zbiorniku wodnym naszego kraju na jeziorze Širvenos – fajna atrakcja! Szkoda, nie przeszliśmy go do końca – zabrakło czasu.
Lekcja edukacyjna „Podróż ziarna” we dworze auksztockim Sodeliškiai przyjemnie odegrzała wszystkich. Czekała na nas gorąca herbatka z miętą, a z rozczynu na naturalnych zakwasach, w dębowej dzieży formowaliśmy bochenki chleba, który zaraz się wypiekał w glinianym piecu. A zanim się wypiekał, zwiedziliśmy muzeum techniki dowojennej i radzieckiej: brony, pługi, grabiarki, rowery, bezmieny, żelazka węglowe, piły, kołyski dziecięce, traktory, ciężarówki, motocykle, pierwsze radia i telewizory,… mnóstwo a mnóstwo rzeczy antycznych. Zaglądnęliśmy do jedynego na Litwie działającego młyna wietrznego (na terenie tegoż dworu ), z którego jest pobierana mąka do wypiekania chleba. Przewodnik opowiedziała o wystroju izby, w której znadowały się rzeczy tylko autentyczne, o tradycjach ludowych auksztoty.
Z ciepłym bochenkiem chleba (każdy) wracaliśmy do domu (prawda z opóźnieniem).
Mamy przekonanie, że wycieczki zbliżają szkołę do życia, budzą zainteresowania młodzieży, pogłębiają wiadomości w zakresie różnych dziedzin.
Starszy nauczyciel jęz. polskiego Janina Wołkowa



































