W mroźną, ale słoneczną styczniową sobotę, jak co roku uzbrojeni w lornetki wyruszyliśmy na liczenie zimujących ptaków wodnych. Niemencza i Wilia, miejscami skuta lodem, otoczone roślinnością chyba o żadnej porze roku nie prezentują się tak pięknie, jak zimą podczas słonecznego dnia. Zaskoczeniu naszemu nie było granic, gdy ujrzeliśmy Wilię rozlaną w styczniu bardziej niż wiosną. Takie zjawiska przyrody nieożywionej mają duży wpływ na przyrodę żywą i dlatego było łatwo liczyć kaczki krzyżówki, ponieważ większość ich żerowała w gromadkach. Na Wilii udało się nam zauważyć osiem samców i cztery samice nurogęsi, nurkowali wbrew mrozowi, ponieważ muszą zjeść ryb tyle, aby stanowiły 10-15% wagi ciała ptaka. Nurogęsi trzymają się zawsze na uboczu, samotnie lub w grupie złożonej tylko z przedstawicieli swojego gatunku, dlatego więc szybko ujrzeliśmy i dłuższy czas obserwowaliśmy ich nurkowanie. Ogółem udało się nam naliczyć 318 kaczek krzyżówek i 12 nurogęsi. Spacerując, podziwialiśmy drzewa pokryte białą kołderką, na śniegu widzieliśmy ślady różnych zwierząt, ćwierkały sikorki bogatki, czyże i dzwońce zwyczajne, a pod nogami skrzypiał puszysty śnieg.
Wróciliśmy do gimnazjum, oglądnęliśmy zdjęcia, podsumowaliśmy obserwacje, wypiliśmy herbatę ze słodyczami i rozbiegliśmy się do domów.
Nauczyciel metodyk biologii
Regina Komar






























