Gwar szkolnej sali, podekscytowane szepty za kulisami, uśmiechy bliskich – atmosfery tej chwili nie dało się pomylić z żadną inną. W tak ciepłej i serdecznej atmosferze w klasie 2C odbyło się wyjątkowe rodzinne święto pod hasłem „Rodzina – to SZCZĘŚCIE!”. Nie był to zwykły koncert, lecz prawdziwe wyznanie miłości skierowane do rodziców – pełne muzyki, błyskotliwego humoru i wzruszających momentów.
Uroczystość rozpoczęła się od radosnego występu muzycznego uczniów. Piosenki „Przyjazna gama” oraz „Historia o nas” od razu wprowadziły wszystkich w wyjątkowy nastrój, a drugoklasiści litera po literze odkrywali intrygującą „Tajemnicę słowa RODZINA”. Mali filozofowie – Daniel i Dima – w krótkiej scence wyjaśnili zgromadzonym, że rodzina to jedność, w której radość się mnoży, a trudności łatwiej pokonywać razem. Po wzruszającej piosence „Moja rodzina” prowadzący przygotował rodzicom nietypowy egzamin – mamy i tatusiowie musieli odgadywać zabawne zagadki o znikających skarpetkach i klockach LEGO. Szczególne miejsce podczas uroczystości zajęło starsze pokolenie – strażnicy rodzinnych tradycji. Wiersze o „naleśnikach z moroszką” zostały nagrodzone gromkimi brawami. W konkursie „Bajki babci” wnuki wraz ze swoimi starszymi przewodnikami z radością rozwiązywały zagadki i odkrywały niezwykłe historie, a kulminacją tej części był wzruszający moment, kiedy przy dźwiękach piosenki „Dziadek i babcia” dzieci zaprosiły swoich bliskich do wspólnego tańca.
Prawdopodobnie najbardziej zabawnym i widowiskowym punktem programu była scenka teatralna „Poranek w rodzinnym królestwie”. Na scenie pojawił się dobrze wszystkim znany obraz: zaspany tata z gazetą, mama z telefonem i szczotką do włosów, rozczochrane dziecko i niewzruszony kot. Z każdą chwilą sytuacja stawała się coraz bardziej komiczna – syn rozpaczliwie szukał swojej „szczęśliwej” skarpetki, którą babcia odnalazła… w lodówce, tata narzekał na „kanapkę z sierścią”, a dziecko oznajmiło wszystkim, że na godzinę ósmą do szkoły potrzebny jest żywy krokodyl. Przy dynamicznej muzyce z „Show Benny’ego Hilla” aktorzy stworzyli pełne śmiechu zamieszanie, aż w końcu mama przypomniała sobie najważniejsze:
– Przecież dziś SOBOTA!
Westchnienie ulgi taty, słowa babci: „To pieczemy naleśniki!” oraz wspólne uściski stały się idealnym obrazem rodzinnego szczęścia.
Druga część wieczoru zamieniła się w prawdziwy interaktywny maraton dla rodziców. W sztafecie „Wielkie pranie” mamy i tatusiowie rozwieszali pranie na czas, podczas konkurencji „Ustami dziecka” wszyscy do łez śmiali się z dziecięcych definicji „szczęścia” i „przytulności”, a mamy z zasłoniętymi oczami bezbłędnie rozpoznawały swoje dzieci po dłoniach. Tatusiowie udowodnili natomiast, że są najlepszymi szefami kuchni – w ciągu jednej minuty wymienili składniki potrzebne do ugotowania barszczu, za co otrzymali w prezencie piosenkę „Tata wszystko potrafi”.
Chwilę estetycznych wzruszeń przyniosła prezentacja rodzinnych fotografii, po której wszyscy dali się porwać rytmom żywiołowego tańca. Finałem uroczystości było stworzenie niezwykłego „Drzewa życzeń”, które rozkwitło papierowymi dłońmi zapisanymi najskrytszymi marzeniami. Przy poetyckich wyznaniach dzieci cała sala zgodnym głosem skandowała: „RODZINA!”, a finałowa piosenka „Życzymy wam szczęścia” połączyła artystów i publiczność we wspólnym śpiewie. Uroczystość zakończyła się wręczeniem nagród, a wszyscy wracali do domów z przekonaniem, że dopóki jesteśmy razem – nie straszne nam nawet „krokodyle o ósmej rano”.
Danuta Stępień
wychowawczyni klasy 2c











































