17 maja uczniowie klasy 5a w ramach programu z przyrody zwiedzili Park Sów w Rudominie.
Sowy, symbol tajemnych mocy, obrządków i mądrości, same ukrywają niejedną mroczną tajemnicę. Nie wszyscy wiedzą, że rodzice sów zawsze karmią przede wszystkim najstarszą i najsilniejszą sówkę w gnieździe. Jeśli jedzenia zabraknie, młodsze sowy skazane są na głodowanie. Puchaczom smakują myszy, zające, lisy, a nawet małe warchlaki. Ktoś powiedział: „Odkąd sowy są na świecie, możemy się jedynie cieszyć, że nie jesteśmy myszą“. Uczniowie dowiedzieli się wiele sowich sekretów, np., że pióra sów pokryte są wyciszającym meszkiem, dzięki któremu nie generują hałasu podczas latania. Mogą one zatem polować zupełnie bezszelestnie, co znacznie zwiększa ich szansę na zdobycie pożywienia. Oczy sów zdolne są do powiększania obserwowanych obiektów, zupełnie tak jak teleobiektyw z zoomem. Obraz przedstawia się tunelowo, zupełnie tak jakby człowiek patrzył przez lornetkę. Młode sowy muszą wiedzieć, kto wróg, a kogo nie muszą się obawiać, bo, jako drapieżniki, przyjaciół właściwie nie mają.
Ważne, abyśmy wszyscy mieli odrobinę więcej informacji o sowach i ich losie, a także o sposobach ich życia. Jestem pewna, że wycieczki i edukacje o sowach bezpośrednio wpływają na zaciekawienie młodzieży przyrodą i ochronę sów.
Regina Komar
nauczyciel metodyk od biologii


















