Poznaj siebie, innych i uniwersytet!

22 października byliśmy z klasą na wycieczce w Uniwersytecie Edukologicznym. Tam byli uczniowie z różnych szkół. Wszyscy byliśmy podzieleni na 3 grupy, gdzie mieliśmy możliwość zaprzyjaźnić się z uczniami z Wilna. Na początku poszliśmy do sali konferencyjnej, gdzie oglądaliśmy prezentację profesora i doktora Marc’a Doel’a. Po jakimś czasie nasza grupa miała możliwość oglądać rośliny w ogrodzie botanicznym. Ciekawostką było to, że najdroższą i najsmaczniejszą są to odchody przetrawionej kawy przez lemura. Dalej mieliśmy zajęcia edukacyjne. Zapoznaliśmy się z osobami naszej grupy, budowaliśmy wieżę z gazety, makaronów, spineczek i pałeczek. Graliśmy w różne gry, układaliśmy opowieść o miłości, którą później musieliśmy przedstawić za pomocą fotografii. Otrzymaliśmy zaświadczenie o udziale w zajęciach. Było ciekawie i wesoło.

G1a

Julek i Edgar bezkonkurencyjni w rejonie

Jak już pisało się wcześniej, 22 października w Niemieżu miał się odbyć rejonowy konkurs recytatorski „Kresy” 2015 (czyli 3 etap). Cześć naszego gimnazjum i strefy bronili: Ewa Nowickaite, Greta Justyna Pawlun, Julek Germanowicz oraz Edgar Kriwelis. W najmłodszej kategorii nie mieliśmy nikogo, natomiast w kat. 2 i 3 byliśmy górą. Chłopcy nie zawiedli! W swej grupie Julek zdetronizował konkurentów i był oczywiście 1. Ewa nie mogła i nie chciała ustąpić i była 3. Zaś w 3 kategorii, czyli od 16 lat silniejszy od Edgara okazał się tylko student, który od dawna występuje w teatrze. Więc ogromne brawa dla Edgara. Należy dodać, że konkurencja w tym roku była największa, bo ponad 70 uczestników.

Dziwny zbieg okoliczności, ale laureaci, czyli Ewa, Edgar i Julek honoru naszego gimnazjum, rejonu będą bronili na etapie republikańskim… 6 LISTOPADA… Trzymajmy mocno kciuki za nich, bowiem to jest niezwykły dzień dla nas wszystkich.

Chlubny jubileusz

Minęło 10 lat jak nasza szkoła uzyskała status gimnazjum, ale jako placówka oświatowa w roku bieżącym liczy 150 lat, bo poczynając od roku 1865 zaistniała w naszym miasteczku.

Nie miała swego gmachu i mieściła się w niewielkim pokoiku na piętrze stacji pocztowej. Jakie były lata jej rozwoju, jakie okresy przeżyli nauczyciele i uczniowie, jak się rozwijała, zanim otrzymała status gimnazjum (przodując na przeciągu 10 lat), z czego się cieszymy i szczycimy dzisiaj – to zarys historii załączany w książeczce, która czeka swego wydania. Zgromadziliśmy wiele zdjęć, wspomnień, ułożyliśmy katalog uczniów i nauczycieli.

Akademia uroczysta chlubnego jubileuszu odbędzie się 6 listopada. Uprzejmie prosimy absolwentów wszystkich promocji, dla Tej co nas uczyła i wychowywała, sympatyków gimnazjum, rodziców o (możliwe) finansowe wsparcie. Ucieszy najmniejszy wkład, który pomoże zrealizować tę, tak ważną dla nas, uroczystość.

Wsparcie finansowe można przelać na konto (sąskaita) LT40 7044 0600 0778 3919 z dopiskiem 150-lecie lub wpłacić w sekretariacie szkoły do 30 października.

Z góry jesteśmy wdzięczni za każdy gest dobrej woli.

Pozdrowienia z Warszawy

Ponownie pozdrawiamy Wszystkich z Roskoszy. Jest piąty dzień naszego pobytu. Program bardzo urozmaicony i ciekawy. Wycieczka do Warszawy zostawiła niezapomniane wrażenia: spacerkiem po Starówce Warszawskiej (z wesołym przewodnikiem), obiad w KFC (Kentucky Fried Chicken), no i miejsce fascynujące, pełne ciekawych obiektów i niezwykłych wystaw – Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, które dostarczyło nam pogłębionej wiedzy z zakresu kultury tradycyjnej. Słuchaliśmy muzyki ludowej, obejrzeliśmy dawne instrumenty z Polski i różnych stron świata o niezwykłych kształtach, podziwialiśmy piękne obrazy malowane różnymi technikami, wycinanki, pisanki, ale dumą jest kolekcja polskich strojów ludowych, których Muzeum liczy ponad 10 tys. eksponatów. Największą niespodzianką dla nas było zaproszenie do… pracowni etnograficznej na papierowe wycinanki łowickie (papierowe wycinanki ponad sto lat temu zdobiły wnętrza wiejskich chat w wielu regionach Polski). Każdy z nas wykonał kwiatowe pocztówki (widzimy na zdjęciu).

W programie tego dnia już wieczorem w Teatrze Muzycznym ROMA oglądaliśmy musical „MAMMA MIA!”. Aktorów sala oklaskiwała długo i na stojąco, a my mieliśmy temat do dyskusji w drodze powrotnej z Warszawy, podziwiając muzykę, tańce i grę aktorów.

Jakie były i będą tematy naszych następnych zajęć, warsztaty rękodzieła, panele dyskusyjne opowiemy w gimnazjum. Do spotkania!

Gabriela, Emilia, Paulina, Ernest, Jan, Łukasz i Janina Wołkowa.

P. S. Na zdjęciach: zajęcia w pracowni etnograficznej, uczestnicy projektu na Starówce Warszawskiej, poznajecie nas?

Pozdrowienia z Roskoszy

Serdecznie pozdrawiamy wszystkich nauczycieli i uczniów z jednego najbardziej atrakcyjnych terenów południowego Podlasia, który stanowi idealne miejsce pracy i wypoczynku, ciszy i spokoju. Tu się przeplata historia z teraźniejszością, bowiem w dawnym folwarku przejętym przez Katarzynę z Sobieskich Radziwiłłową, powstał Ośrodek Szkoleniowo – Rekreacyjny.

Dzieje tego Ośrodka są znane w naszym gimnazjum, ponieważ realizowane tu są (niektóre) projekty europejskie, udział w których stale biorą nasi uczniowie pod kierownictwem nauczycielki biologii pani Reginy Komar.

Obecnie jesteśmy tutaj w ramach projektu międzynarodowego p.t. ”Kalejdoskop europejskich tradycji”, finansowanego przez program Erasmus +. Naszymi partnerami jest młodzież z Polski, Niemiec i Białorusi. Niedalekie sąsiedztwo tych państw sprzyja owocnej współpracy, pogłębia wzajemne zrozumienie między młodzieżą, zatem celem projektu jest poznawanie kultury, tradycji, obyczajów, sposobów obchodzenia świąt (i t.p.) tych państw, a także rozwoju poczucia solidarności, tolerancji zrozumienia i obywatelstwa europejskiego. Wczoraj przedstawialiśmy święta i obyczaje na Litwie, częstowaliśmy uczestników kindziukiem i prawdziwym pieczonym chlebem, a andrzejkowe i wigilijne wróżby (w których udział brały tylko dziewczęta) wywołały prawdziwy zachwyt, zaś żywa muzyka akordeonu, akordeonista oczywiście Ernest, wkręciła w wir tańca wszystkich. Najbardziej starali się Niemcy, bo ani jak się nie udawał walczyk, ani poleczka weselna (a muzyka gra, więc tańczyć muszą).

Na terytorium Ośrodka są pracownie, które kultywują ginące zawody. Ideą tego jest ochrona przed zapomnieniem zawodów tradycyjnego rzemiosła. W specjalnie urządzonych pracowniach, gdzie królują tradycyjne urządzenia i narzędzia, zapoznaliśmy się z fachem (zawodem) kołodzieja, tkacza, kowala, zduna, cukiernika i piekarza, strzecharza. Jutro wyjeżdżamy zwiedzać Warszawę. O nowych i ciekawych wrażeniach jeszcze napiszemy.

Paulina, Gabriela, Emilia, Ernest, Łukasz, Jan wraz z Janiną Wołkową