Na pewno każdy, kto tego doświadczył 5 maja w Wilnie, zgodzi się, że nie sposób jest to opisać.
Biało-czerwone flagi i chorągiewki, piękne stroje ludowe , a nawet szlacheckie, biało-czerwone balony i kwiaty, nawet biało-czerwone stroje niektórych uczestników, to tylko znikome migawki tradycyjnego Pochodu Polaków w Wilnie. Wspaniały nastrój i pogoda, polskie piosenki i muzyka, a także gromkie brawa dla uczestników.
Tak właśnie społeczność polska obchodziła Dzień Polonii i Polaków za Granicą, 227 rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz 100-lecie niepodległości Polski i Litwy.
Przechodnie pozdrawiali maszerujących, ludzie wychodzili z kawiarni, by się przyjrzeć Pochodowi z bliska, nawet z litewskich kawiarenek można było usłyszeć tradycyjne polskie 100 lat.
„Ku pokrzepieniu serc”, chyba takim określeniem z pewnością można nazwać takie uroczystości obchodzone na Kresach i które są nam tak potrzebne. Szczególne znaczenie mają w wychowaniu młodego „komputerowego” pokolenia, bo osoby starsze pamiętają i cenią. W ten świąteczny okres do Wilna przybywają liczne rzesze turystów z Macierzy i pozostają z nami na kilka pięknych dni.
Dziwią się nawet, że nas jest tak dużo!
Przyjemnie, że Niemenczyn chyba po raz pierwszy stawił się tak gremialnie w Pochodzie Polskości. Ogółem uczestniczyło ok. 10 tys. osób, z czego niemenczynianie stanowili nie mniej 500 osób.
Więc szczególne słowa uznania należą się wychowawcom, którzy potrafili przemówić do serca swym wychowankom, a nawet zachęcić rodziców. Przecież wychowanie patriotyczno-obywatelskie jest dziś bardzo aktualne. Dziękujemy nauczycielom, dyrekcji gimnazjum, studentkom i innym osobom, którzy duszą byli z nami. Z pewnością Pochód Polaków i Polonii 2018 na długo zostanie w naszej pamięci.
Organizatorzy





















