Wycieczka klasy 5b do Pałacu Wielkich Książąt Litewskich

Cześć, opowiemy  Wam dzisiaj o naszej bajecznej wycieczce do Wilna, którą mieliśmy podczas  wakacji jesiennych. Nie było łatwe wybrać jakieś miejsce do zwiedzenia w Wilnie, bo chcieliśmy nie tylko się zrelaksować , ale i czegoś się dowiedzieć. A więc wspólnie z naszą wychowawczynią  postanowiliśmy zwiedzić  Pałac Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie i Górę Giedymina. Wybraliśmy program edukacyjny „Muzyka średniowiecza, renesansu i wczesnego baroku we Dworze Wielkich Książąt Litewskich”.

Bardzo się nam powiodło, że naszym przewodnikiem w świat muzyki średniowiecznej był wielce zasłużony dyrygent, organista i klawesynista litewski pan Vilimas Norkūnas. Urodził się  w Wilnie, swą drogę muzyki rozpoczął w gimnazjum sztuk  pięknych im. M. K. Cziurlonisa w Wilnie, gdzie grał na skrzypcach i studiował dyrygenturę i organistykę. Później zaś organistykę i muzykę sakralną studiował w Salzburgu w Austrii. Ten pan, posiadający uczuloną duszę muzyka,  potrafił zaciekawić nas życiem muzycznym, które miało miejsce  w królewskich pałacach średniowiecznej Litwy, zapoznał nas z wieloma instrumentami średniowiecznymi, takimi jak bęben, flet, viola da gamba, lutnia, bębenki,  klawesyn, organ i inne. Pan Wilimas nauczył nas jeden taniec z owych czasów  i nawet nasza cała dwudziestoosobowa grupa go zatańczyła. Później, siedząc na poduszeczkach przed panem Wilimasem, który grał na klawesynie, a my przekazując bęben i  bębenki  po kolei wspólnie wykonaliśmy jeden utwór muzyczny. Jakaś  grupa uczniów obserwująca nas klaskała. To było kulminacją naszego pobytu w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich. Próbowaliśmy zagrać na klawesynie i na organach, nie było to łatwe. Na pożegnanie z nami pan Vilimas zaśpiewał jeden z utworów ze średniowiecza, słuchaliśmy uważnie.

Następnie wyruszyliśmy na Górę Giedymina, większość z nas była tu po raz pierwszy. Pogoda była wspaniała, w dali, otulona  żółtymi jesiennymi drzewami, widniała Góra Trzech Krzyży. Z wieży Giedymina zachwycaliśmy się uroczym miastem, było bardzo wysoko, a domy wyglądały takie małe jak zabawkowe.

Byliśmy trochę głodni, więc droga do McDonalds wyglądała długa. A było tam bardzo smacznie. Szkoda, że nastał czas powrotu. Byliśmy bardzo zadowoleni z wycieczki.  Ktoś nawet powiedział, że to był jeden z najpiękniejszych dni w życiu. I za to wszystko dziękujemy  naszej wychowawczyni pani Ireny Dzwinel.

Milena Mikielewicz i Modestas Januszkiewicz
uczniowie klasy 5b

Możliwość komentowania została wyłączona.