Niemenczyn ma swoje święto

15 czerwca gimnazjum wzięło czynny udział w obchodach święta miasta. O godzinie 14 odbyła się uroczysta msza św., po której wyruszyliśmy w pochodzie do letniej estrady. Na czele maszerowała orkiestra dęta, dodając powagi odbywającej się imprezie. Podczas otwarcia starosta miasta obiecywał, że świętowanie Dnia Miasta wejdzie do tradycji i będzie to coroczna impreza. Gratulacje złożył przybyły przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski.

Następnie odbył się koncert. Jako pierwsi wystąpili seniorowie, dowodząc, że wiek nie ma nic wspólnego ze sztuką. Podczas koncertu gimnazjum reprezentowali chór i grupa taneczna zespołu „Jutrzenka“, zespół tańca ludowego „Perła” oraz studio tańca współczesnego. Publiczność bawiła się do ciemna. Gorącymi brawami była powitana Katarzyna Zvonkuviene. Odbyło się jeszcze wiele ciekawych imprez.

Nauczycielka języka polskiego
Irena Karpawiczenie

Wakacje pełną parą – relacja obozu letniego „Tęcza”

Z czym mogą się kojarzyć wakacje? Z błogim lenistwem? Nudą? Być może, ale nie w naszym letnim obozie „Tęcza”. Letni obóz dla dzieci z gimnazjum niedawno dobiegł końca. Uczestniczyły w nim 34 osoby.

Spędziliśmy tydzień pełen wyzwań i atrakcji. Było sporo emocji, dużo aktywności, ulubiony czas dzieci, czyli wakacje. Lecz, by spędzić ten czas nie tylko beztrosko, a także bezpiecznie, więc warto zadbać o to. Właśnie z tego powodu, w pierwszym dniu uczniowie gościli naszą panią medyk. Tematem spotkania były oczywiście wakacje i związane z nimi zagrożenia czyhające na dzieci podczas letniego wypoczynku. Szczególnie dokładnie omówiła pani podstawowe zasady bezpiecznej zabawy nad wodą, podkreślając jednocześnie, że najczęściej to brawura i lekkomyślność są przyczynami tragedii.

Obóz także nie mógł obyć się bez mniejszych i większych wycieczek. W drugim dniu obozu dzieci odwiedziły posterunek straży pożarnej w Niemenczynie. Spotkanie ze strażakami było świetną okazją do omówienia zasad bezpieczeństwa pożarowego w domu, szkole i na wakacjach. Dzieci dowiedziały się, jak gasić pożary, kogo informować w razie niebezpieczeństwa oraz jakie są numery alarmowe do służb ratowniczych. Podczas wizyty dzieci mogły zapoznać się z wyposażeniem, jakim dysponują strażacy, przymierzyć hełm strażacki, ubranie specjalne, usiąść w kabinie wozu bojowego oraz spróbować swoich sił podczas „gaszenia pożaru”, co było największą atrakcją dla dzieci.

Niesamowity był również pobyt w Dubinkach (Dubingių žirgynas). Dzieciaków zachwycił spacer po wąskich dróżkach japońskiego ogrodu, Mini Zoo, gdzie zobaczyliśmy różne zwierzęta i ptaki. Obejrzeliśmy także stadninę koni, gdzie otrzymaliśmy nie tylko dużo niezapomnianych wrażeń obcowania z bliska z końmi, ale również nauki wrażliwości, pokory oraz dyscypliny. Podczas udziału w poniższej wycieczce każdy miał możliwość skorzystać, niektórzy pierwszy raz w swoim życiu, z lekcji jazdy konnej pod okiem instruktora.

Nieco zmęczeni upałem, ale bogatsi o nowe wiadomości, pełni wrażeń i pozytywnych emocji wróciliśmy do gimnazjum.

Następnego dnia dzieci wybrały się do Muzeum Etnograficznego w Niemenczynie, gdzie obejrzały zgromadzone obiekty i pamiątki związane z życiem codziennym dawnych mieszkańców Wileńszczyzny. Wycieczki – to coś, co uczniowie lubią najbardziej, bowiem dostarczają wiele rozrywek, pozwalają zrelaksować się. A więc, w ostatni dzień obozu udaliśmy się do pobliskiego lasu, aby pobyć wśród natury nad jeziorem Giela. To był naprawdę udany dzień. Uśmiechy na twarzach naszych dzieciaków były tak samo piękne jak i pogoda.

Następnym punktem naszego programu były wspólne zajęcia z muzyki, tańca oraz gry i zabawy na boisku gimnazjum. Było też malowanie na asfalcie. Każdego dnia mieliśmy możliwość atrakcyjnego spędzenia czasu. Dla lepszej integracji grupy obozu na zakończenie dnia odbywały się wspólne tańce integracyjne przy muzyce. Mieliśmy okazję sprawdzić swoje umiejętności taneczne.

Mamy nadzieję, że dzieci spędziły miło czas pod czujnym okiem kadry obozu.

A teraz czekają nas wakacje, pełne nowych przygód i niespodzianek.

Nauczycielki klas początkowych
K. Lachowicz,
A. Germanowicz,
D. Stępień,
T. Paramonowa

Dobry start w szkole

Na tym tygodniu w dniach 10-14 czerwca odbyły się zajęcia z przyszłymi pierwszakami oraz seminaria dla rodziców.

Logopeda Danuta Baniewicz zorganizowała zebrania logopedyczne dla rodziców pod tytułem „Dobry start w szkole. Terapia logopedyczna oraz rola rodziców w procesie kształcenia ich dzieci“. Odbyły się one w dniach 11 i 13 czerwca. Zostały omówione aspekty przygotowania dzieci do podjęcia nauki w szkole, czyli mówiono o dojrzałości szkolnej, mianowicie o stopniach rozwoju fizycznego, umysłowego i społecznego. W rozwoju umysłowym niezmiernie ważna jest mowa dziecka – poprawna artykulacja, zasób słownictwa, swoboda wypowiedzi, zasób pojęć, wiedzy, zdolność myślenia przyczynowo-skutkowego, wyciągania wniosków, dokonywania analizy i syntezy, rozumienie poleceń, zdolność koncentracji uwagi.

Dziecko idące do szkoły powinno umieć wypowiadać swoje myśli w miarę prostymi i poprawnymi zdaniami, zadawać pytania o tym, co widzi, co spostrzega, udzielać odpowiedzi na zadawane pytania, prawidłowo artykułować wszystkie głoski (powinien być zakończony proces rozwoju mowy). Zatem we wrześniu, gdy rodzice wyrażą pisemną zgodę na badanie mowy dziecka, pierwszacy podlegną badaniom logopedycznym. Po zdiagnozowaniu mowy uczniów klas pierwszych i powiadomieniu rodziców o wynikach tych badań, uczniowie zostaną zaliczeni na zajęcia logopedyczne.

Psycholog Halina Ikomienie rozważała na temat, jak psychologicznie przygotować dziecko do pierwszej klasy, aby to nowe doświadczenie było jak najmniej stresujące. Wraz z rodzicami dyskutowano o elementach, które decydują o powodzeniu dziecka w nauce szkolnej. Zostały podane rekomendacje, co mogą zrobić rodzice i na co trzeba zwrócić uwagę, aby dziecko uniknęło trudności w szkole.

Podczas spotkań z rodzicami pierwszoklasistów Honorata Tiukszo powiadomiła rodziców o celach i zadaniach pedagoga specjalnego oraz obowiązku pracy z uczniami, którzy mają kłopoty w rozwoju, obcowaniu, zachowaniu i w nauce. Rodzicom wytłumaczono, jakie niepowodzenia mogą spotkać dzieci podczas nauki i jaką pomoc specjalistyczną ma prawo otrzymać uczeń ze względu na swoje trudności. Pedagog specjalny okazuje uczniom o specjalnych potrzebach edukacyjnych wszechstronną pomoc i dba o zapewnienie postępów w nauce.

Specjalista opieki zdrowotnej Ludmiła Sarulewiczienie udzieliła informacji rodzicom przyszłych pierwszaków o potrzebie wzmocnienia odporności ucznia, o niezbędnym kształtowaniu u dzieci nawyków higieny osobistej oraz zdrowego trybu życia, o przestrzeganiu zasad prawidłowego regulaminu dnia, posiłku i odpoczynku. Zwróciła również uwagę rodziców na prawidłowy dobór tornistra szkolnego oraz na umiejętne i stosowne korzystanie przez dzieci telefonów komórkowych.

Rodzicom zostały wręczone specjalnie przygotowane ulotki. Podczas zebrań zostały wykorzystane tablice multimedialne oraz pomoce dydaktyczne. Podano rodzicom i propozycje ciekawych stron internetowych, które one mogą wykorzystywać do ćwiczeń z dziećmi w domu. Spotkania zakończyły się indywidualnymi konsultacjami. Rodzice bardzo chętnie współpracowali ze wszystkimi specjalistami i nauczycielami, a ich zaangażowanie było godne podziwu.

Specjaliści gimnazjum

„Jutrzenka” w Druskienikach

31 maja chór „Jutrzenka” miał nietradycyjne zajęcia w Druskienikach. Wraz z chórem pojechało kilkoro nauczycieli: Justyn Alicki, Mirosława Wróblewska oraz organizatorka wycieczki – Olga Krasodomska.

Najpierw zwiedziliśmy skromne muzeum M. K. Cziurlionisa . Dowiedzieliśmy się o życiu rodziny kompozytora , dzieciństwie jak również o jego twórczości muzycznej. Obecne muzeum kiedyś było domem mieszkalnym, składającym się z kilku pokojów. Z zainteresowaniem oglądaliśmy wnętrze domu i sprzęty , które kiedyś były własnością rodziny Cziurlionisów. Później udaliśmy się na spacer. Miasto jest bardzo uporządkowane, pełne zieleni i kwiatów.

Później mieliśmy zajęcie w basenie „Aqua parku”. Tam wesoło spędziliśmy czas- kąpaliśmy się, zjeżdżaliśmy z górek wodnych itd.

Po trzygodzinowym pobycie w basenie byliśmy bardzo głodni, dlatego poszliśmy do restauracji. Do domu wróciliśmy pełni miłych wrażeń.

W imieniu wszystkich uczniów chcemy podziękować organizatorom i nauczycielom za piękną organizację i opiekę . Chcemy także złożyć podziękowanie za wsparcie finansowe spółce „VILNVARSA”.

Uczennica klasy 7b Żiwile Sokołowskitie

Ach ten piękny historyczny dzień…

Nie zawsze piękna słoneczna pogoda sprzyja podróżom, a jeżeli jeszcze ponad 33°C w cieniu, ale mimo wszystko wybraliśmy się zwiedzić okolice miasta Niemenczyn. W sumie przeszliśmy ok. 10 km.

A więc 12 czerwca od godziny 8 wyszliśmy uzbrojeni w wodę, kapelusze, kremy ochronne, apteczki, okulary, piłki i oczywiście pozwolenia od rodziców i itd. Najpierw był młyn, o który zahaczyliśmy. Wycieczka nasza miała przede wszystkim cel edukacyjno-poznawczy. A jak wiemy, na piętrze młyna kiedyś znajdowała się szkoła. Dziś w trawach i zaroślach trudno coś zobaczyć, ale jeden punkt zaliczyliśmy, tylko że nawet słońce nie pozwoliło na wykonanie porządnego zdjęcia.

Następnie ulicą piliakońską w dół, w górę, pośród krętych dróżek przedostaliśmy się do rzeczki Niemenczynki i musieliśmy ostrożnie przejść przez „most”, który stale zatapiają bobry, w ten sposób broniąc się przed cywilizacją.

Nareszcie cel naszej podróży… wzgórze niemenczyńskie / Piliakolnia. Kiedyś tu było słynne grodzisko niemenczyńskie z XIV wieku. W dobie obecnej odbywają się tu uroczystości w Dzień Mendoga. Mimo upału klasa dość szybko znalazła się na samej górze i mogła obserwować i zachwycać się pięknym widokiem. Trochę jakiegoś wiaterku nawet złapaliśmy !!!

Następnie dość aktywne spędzanie czasu, gry, zabawy, sesje zdjęciowe i poszukiwanie cieniu, co okazało się marzeniem ściętej głowy.

Na szczęście mieliśmy dostęp do wody źródlanej ze studni u gospodarza, więc z pragnienia nie umarliśmy.

O ile to jest grodzisko historyczne (okres średniowiecza) , więc wypróbowaliśmy strzelania z łuku. Rzecz dziwna, ale dziewczynki strzelały bardziej celnie, po chłopcach długo szukaliśmy strzał w trawie (jedna taka strzała kosztuje ponad 15 euro).

Najprzyjemniejsze, co nas oczekiwało, to na tej spiekocie lody i pizza. Taką niespodziankę sprawili nam rodzice Nikity Nowickiego, którzy nie tylko zatroszczyli się o pokarm dla ciała, ale i dla ducha. Znaleźli wolny czas, chęć i atrakcje dla uczniów, za co jesteśmy Im bardzo wdzięczni. Tatuś Nikity dał doskonałą lekcję strzelania z łuku.

Ale czas dobiegł końca, słońce piekło gorzej niż na pustyni, więc droga powrotna okazała się krótsza, ale bardziej wyczerpująca. Każdy tylko marzył o zimnej kąpieli i odpoczynku.

Na szczęście, wszyscy wrócili cało i zdrowo i we czwartek stuprocentowo byli na lekcjach. Z pewnością każdy z uczniów utrwali ten dzień na długo i wykorzysta na lekcjach geografii, przyrody, historii, wych. fizycznego i innych przedmiotów.

Wychowawczyni klasy 5a
A. Sudenis