Gimnazjum korzysta z najnowszych technologii w nauczaniu języków obcych

Od 1 lutego w naszym gimnazjum pracę rozpoczęło laboratorium języków obcych, w którym na lekcjach uczniowie mają możliwość kształcić swą angielską mowę, nagrywać oraz słuchać swe monologi, a również i dialogi. Korzystają przy tym z indywidualnych słuchawek, komputera, które są połączone z komputerem nauczyciela za pomocą programu SANAKO oraz internetu.

Dostępne są różnorodne źródła w postaci online słowników, ostatnie wiadomości w języku angielskim, teksty o aktualnej tematyce. Uczniowie stwierdzili, że ten nowoczesny sposób nauczania jest bardziej atrakcyjny oraz skuteczny, niż tradycyjny.

Nauczyciel ze swego miejsca ma całą klasę na swym monitorze i kontroluje, nad czym w tym momencie pracuje uczeń. W dowolnej chwili może go posłuchać, napisać swoje uwagi, przejąć kontrolę nad uczniowskim komputerem, poradzić uczniowi indywidualnie przez słuchawki, nie przeszkadzając innym.
Znikoma ilość szkół w republice ma takie laboratorium językowe, więc dziękujemy administracji gimnazjum za możliwość uczyć się oraz pracować w tak nowoczesnych warunkach.

Inesa Rusecka
nauczyciel metodyk od języka angielskiego
w imieniu nauczycieli języka angielskiego

W rytmie poloneza, czyli studniówka w Niemenczynie

Niewątpliwie, w życiu kulturalnym naszego miasteczka oraz okolicy punktem kulminacyjnym jest STUDNIÓWKA. Sala w Wielofunkcyjnym Ośrodku Kultury wówczas dosłownie pęka w szwach, a ilu chętnych obejrzeć program chce – tego z pewnością nikt nie wie.

I właśnie w ten piątkowy wieczór nikt nie został obojętny. TRADYCYJNY, PRZEPIĘKNY STUDNIÓWKOWY POLONEZ w pięknych strojach, na dużej scenie z pewnością pozostanie publiczności, ale przede wszystkim maturzystom w pamięci i sercu do końca życia. Należy dodać, że dla chętnych przeżyć to jeszcze raz, mieć jeszcze jedną szansę obejrzenia tego tańca zapraszamy do WILNOTEKI (za co oczywiście jesteśmy niezmiernie wdzięczni portalowi).

Przepiękny polonez zapoczątkował program studniówkowy, na który składały się oddzielne występy artystyczne, scenki z życia szkoły (ulubione lekcje wychowawcze, fizyki, historii, polskiego, wych. fizycznego). Uroku dodawało wielce artystyczne i wręcz zawodowe prowadzenie (E. Kriwelis i J. Kolewa).

Z życzeniami i tortem przybyli ubiegłoroczni maturzyści oraz młodsi koledzy (a raczej koleżanki, bo chłopaków tam jak na lekarstwo).Wręczono tradycyjne kalendarze, torty oraz porady np. „będzie dobrze”.

Mile i przyjemnie było się spotkać z księdzem proboszczem Eduardasem Kirstukasem, który obecnych maturzystów nauczał religii przed 3 laty. Teraz też udzielił życiowych porad np. „bądźcie sobą”.

Wspaniały program artystyczny, słowa podziękowań ze strony rodziców, pierwszych pań, obecnych wychowawczyń gości i administracji, … wspólne zdjęcia i te 3 godziny minęły jak jedna chwila.

Następnie czekał słodki stół i wspólna zabawa.

W imieniu wszystkich obecnych dziękujemy dla maturzystów, ich rodziców, pań (W.Woroneckiej i A Kiriłowej) za ten niepowtarzalny wieczór i atmosferę. Pomyślności na maturze i niech ten POLONEZ towarzyszy Wam przez całe życie.

Fantastyczny pobyt w wiosce Hasków

Nareszcie nastąpił tak długo oczekiwany dzień, dzień wycieczki do „indiańskiej“ wsi, gdzie w jednej zagrodzie, u miłych gospodarzy pani Jolanty i Huberta, mieszka ponad 30 piesków, a większość z nich to rasa północnych psów pociągowych Hasky. Wiedzieliśmy, że czeka na nas niecodzienna przygoda, a więc piękne emocje i wielka radość wypełniały nasze serca. Droga do „Akademii Przygód“ także była tajemnicza, gdyż prowadziła przez gęsty, bajeczny las. Już jesteśmy na miejscu. Jako pierwszy przywitał nas, wysiadających z autobusu, duży czarny pies. Odczuwaliśmy lekki lęk, ale już za chwilę każdy z nas mógł go pogłaskać i okazało się, że jest niezwykle gościnny.

Pełni humoru gospodarze zaprowadzili nas do klatek, w których mieszkają mądre, różnookie Hasky i inne psy gończe. Wrażenie było niesamowite, gdyż każdy piesek chciał się z nami pobawić. Następnie rozpoczęły się wesołe indiańskie zawody, później zaś zobaczyliśmy, jak są zbudowane prawdziwe indiańskie spiczaste szałase – wigwamy. Dowiedzieliśmy się wiele ciekawych rzeczy o zwierzętach, życiu indiańskich plemion i nabiegaliśmy się z pieskami do woli. W międzyczasie była smaczna herbata i ciastka w jednej z izb gospodarskich.

Warczenie i ujadanie psów narastało, gdy gospodarze operatywnie szykowali zaprzęg, na którym udaliśmy się w wymarzoną podróż przez las. Zaprzęgiem kierował musher, a psy świetnie reagowały na jego głos i wykonywały polecenia. Przed zaprzęgiem biegł pies Ice, jakby wskazując drogę.

Pobyt minął w oka mgnieniu. Jak się nam nie chciało zostawić tak pięknych, miłych piesków! Żegnajcie, odjeżdżamy… . Na naszych lodówkach znalazły miejsce magnesiki z Hasky, które w prezencie otrzymaliśmy od miłych gospodarzy.

Jesteśmy pewni, że wrażenia zostaną na długo. Wciąż dzielimy się wrażeniami z naszymi kolegami i zachęcamy odwiedzić Hasków w „Akademii Przygód“.

Milena Mikielewicz,
Uczennica klasy 5b gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie.

„Dialogi piewców Wileńszczyzny”

4 lutego w naszym gimnazjum odbył się 2 etap projektu „Dialogi piewców Wileńszczyzny”. To było spotkanie z poetą i tłumaczem Dainiumi Gintalu, bardem Mykolu Jokubausku. Przedstawiał ich oraz imprezę prowadził kulturoznawca Juozas Żytkauskas. Gościom było przyjemnie usłyszeć utwór B. Januszewicziusa w wykonaniu Juliana Germanowicza.

Dzień Babci i Dziadka w gimnazjum

Babciu i dziadku, poczekajcie
Zaraz przybiegniemy
Na ławeczce pod kasztanem
Razem usiądziemy
Opowiecie, co tam słychać
Na szerokim świecie
Jak zrozumieć trudne sprawy
Wy – najlepiej wiecie

Uczniowie klasy 6a gimnazjum im Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie razem z wychowawczynią, nauczycielką od matematyki Mirosławą Wróblewską zaprosili do murów gimnazjum babcie i dziadków dla wspólnego upamiętnienia wspaniałego dnia roku, który jest dniem Babci i Dziadka.

Klasa była wypełniona po brzegi. Uczniowie bardzo cieszyli się, widząc licznie zebranych swoich krewnych, a szczególnie się cieszył Karol Ławrukaitis, ponieważ jego babcia z dziadkiem przyjechała nawet z Anglii. Dziadkowie Karola zaplanowali swój przyjazd, aby w tym dniu być z rodziną i być na uroczystości przyszykowanej przez wnuka i jego kolegów z klasy.

Dla swoich ukochanych babć i dziadków uczniowie wystawili przedstawienie „Legenda o Świętym Mikołaju biskupie z miasta Miry”. W przedstawieniu każdy uczeń swoją rolę zagrał wyśmienicie. A mianowicie w roli Pompona wystąpił Daniel Genszaft, w roli Elfów –  Iewa Błażewicziutie, Łukasz Ingielewicz, Albert Mikielewicz, Edmund Rynkiewicz, w  roli Babci – Kornelia Górska, w roli Mikołaja – Tomasz Pomarnacki, w roli biskupa – Edwin Pieślak, w roli przekupek – Julia Buriak, Jurgita Butkiewicz, Jelena Chatkiewicz, w roli dzieci – Gerda Kisarewska, Kamila Olszewska, w roli zarządcy Pawła – Marek Griniuk oraz w roli prowadzących – prezentantów – Paulina Czerniawska, Jakub Giedrys, Karol Lawrukaitis. Na uroczystości uczniowie pięknie zaśpiewali przyszykowane przez panią od muzyki Alicję Rusiecką piosenki oraz wręczyli cudowny, wykonany własnoręcznie, wieczny kwiat, który nigdy nie zwiędnie. W czasie przerwy  uczniowie z wychowawczynią przedstawili zaprojektowane i uszyte stroje z różnokolorowej folii i papieru, których ozdobą były kolorowe figury matematyczne. Strojów było niemało, gdyż każdy wnuk i wnuczka, a klasa liczy 18 osób, chętnie i dostojnie, w takt muzyki, tak jakby na wybitnym pokazie mód, z dumą zaprezentowali swoje fantastyczne ubiory.

Na zakończenie uroczystości uczniowie podziękowali za przybycie i zaśpiewali:

Żyjcie 100 lat, moi babcia i dziadku, kochani!
Cóż wart jest świat, bez uśmiechu Waszego od rana
Dziś jak sprzed lat, lubię tulić strudzone ich dłonie
Wy jedną z gwiazd, co przez życie nas wiedzie i płonie.

A dziadkowie z kolei byli bardzo wdzięczni, że mieli okazję zobaczyć, jakich cudownych mają wnuków, którzy pięknie śpiewają i umieją grać w przedstawieniu jak prawdziwi aktorzy.

Starszy nauczyciel matematyki Mirosława Wróblewska